Ziew

Dzisiaj, po raz pierwszy od chyba roku, udało mi się zaspać do pracy. Żony brak (wyjechała sobie, no) więc nie miał kto dobudzić skutecznie - komórka, zwyczajowy budzik, pacnięta śpiącą ręką nawet się nie broniła. Co prawda tylko godzina spóźnienia to prawie nic, ale teraz muszę ten czas odsiedzieć pracy tak, aby rachunek się zgadzał.

Z zazdrością patrzę sobie na informacje, o tym jak to Steve dogadał się z EMI i można sobie (tzn. Hamerykanie mogą) kupować piosenki w iTunes bez DRM za $1.29, bajka przy ich zarobkach. Tymczasem w Wolsce ceny mp3 są wzięte z kosmosu, cały zestaw mp3 składający się na album potrafi kosztować WIĘCEJ niż analogiczna, "tradycyjna" płyta CD, a dodatkowo niektórzy specjaliści produkują CD, niedające się odtwarzać za pomocą komputerów. Jednym słowem jesteśmy 100 lat za małpami - epoka kamienia łupanego.

Komentarze odwiedzających:

  1. salvadhor,

    31 maja 2007 @ 20:15:46

    Bo u 'nich' moda na DRM już przebrzmiewa, a u nas w małpim naśladownictwie jeszcze wszyscy myślą, że DRM jest ql.

  2. dely,

    31 maja 2007 @ 20:39:19

    Mi osobiście DRM zawsze kojarzyło się nie z zabezpieczeniami, własnością intelektualną tylko z pazernością na $. Tak właśnie wygląda to w polskim wydaniu.

  3. jell,

    04 czerwca 2007 @ 21:01:21

    tee, te plyty daja sie czytac/rippowac - problemy maja tylko windo wsiarze, a i tak potrafia sobie z nimi poradzic...

RSS komentarzy · TrackBack URI

Zostaw komentarz

Nick:

WWW:

Komentarz:

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809