Longer trip
Dziś z małżonką byliśmy odwieźć Juniora do dziadków do Piastowa. Pogoda niespecjalnie upalna więc pozwoliliśmy sobie wyruszyć nie z samego rana tylko około 9:30 wiedząc, że upały nas nie zjedzą podczas drogi. Podróż już od samego początku nie zapowiadała się zbytnio udanie.
Otóż niemalże po starcie zamarło nasze ultrawypas car audio... A specjalnie sobie przygotowaliśmy i wysmażyliśmy płytkę pełną MP3 idealnie nadających się do półtoragodzinnej podróży. Ot zgasło i przestało grać. Jakieś pięćdziesiąt kilometrów dalej okazało się, że "siódemka" jest zamknięta na sporym odcinku z okazji takiej, że bus przydzwonił w radiowóz i z tej okazji należy nam się całkiem spory objazd. Dla zobrazowania sytuacji: "prawidłowa" droga powinna wyglądać tak, a zmuszeni byliśmy do zwiedzenia Warki, Góry Kalwarii i Piaseczna w ten sposób. No cóż, przynajmniej dłuższy czas jechaliśmy za przyczepką, na której jechały koniki i Junior mógł popodziwiać jak sobie podgryzają wzajemnie uszka. A przez Warkę (zakorkowaną na potęgę) przejechało w ciągu kilku godzin tyle samochodów, ile nominalnie zwiedza ją podczas roku.
Warto dodać, że remont polegający na upgradzie całej siódemki na odcinku Radom - Warszawa do ekspresówki idzie całkiem szybko i już niedługo będzie można śmigać do stolicy w mniej niż godzinkę. Sporo estakad i mostów jest już postawionych, a "drugie" pasy ruchu powstają żwawo.
Powrót to była już bułeczka z masłem, okazało się, że nasz dziesięcioletni Cosworth potrafi bez mrugnięcia okiem na dobrej drodze żwawo mykać złoty czterdzieści - i nawet w środku cicho. Dodatkowo chciałbym serdecznie pozdrowić tych, którzy na obwodnicy mijali nas mając najmniej 180 km/h.
lemiel,
22 lipca 2007 @ 09:40:19
Oba linki do mapy takie same. Ale wiem gdzie.
Nazwa samochodu bardzo mi się podoba... :D
dely,
22 lipca 2007 @ 09:54:31
Już poprawiłem, faktycznie dwa razy się to samo wpastowało :)
Faust,
22 lipca 2007 @ 23:46:59
No prosze, prosze Dely jezdzi cosworthem:) Respect;)