Wróciłem
Co prawda nie dziś, ale w poprzednim wpisie tak dokładnie naświetliłem sytuację panującą na moim wypoczynku, że uznałem iż nie potrzeba więcej dopisywać od razu.
Z rzeczy, których nie opisałem wcześniej dodam tylko, że nad morzem panuje wielki boom na wypożyczalnie skuterów, motorów oraz quadów. W sumie nic dziwnego, jeśli obejrzy się nadmorskie drogi, wiecznie zakorkowane i nieprzejezdne. Taki skuterek to wybawienie dla kogoś, kto chce się szybko przemieszczać. Minusem są tylko wyścigi, które urządzają sobie ich posiadacze (a raczej "wypożyczacze") - któregoś dnia bowiem idąc sobie po zapas piwka i papieroski niemal zostałem wgnieciony w ziemię przez eskadrę kilku quadów pędzących grubo powyżej dozwolonej przepisami prędkości, oczywiście przez całą szerokość ulicy.
Zakańczając temat wyjazdu oczywiście prezentuję obowiązkowe fotki pogrupowane w trzy albumy: Morze, Fokarium i Muzeum Obrony Wybrzeża.
Dziś z małżonką ogłosiliśmy dzień wielkiego prania, pralka nie ma lekko - trzy wielkie torby pełne zużytych ciuchów plus jedna leżąca już ponad tydzień torba Juniora, który odpoczywał od nas u dziadków w Piastowie. Poza tym porządki, doprowadzanie kuchni do wyglądu nieodstraszającego nawet much itp. - jednym słowem wyrwa w błogim urlopie. A na wieczór zarządzono jeszcze wypad do marketu na zakupy. Dramat.
Powoli również odgruzowuję czytnik RSS, który zarósł już niemalże od nieprzeczytanych wiadomości - blogerzy i serwisy, które monitoruję widać nie mają specjalnie wakacji - i dobrze, nie będzie się człowiek nudził, kiedy przejdzie okropny, powyżej opisany dzień.
papalka,
10 sierpnia 2007 @ 14:36:55
Dzien dobry :D Ja jestem tu 1szy raz i już zazdroszcze!!! Marzy mi sie morze i mam nadzieję, ze sie uda. Pozdrawiam, podeślij trochę deszczu :D
dely,
10 sierpnia 2007 @ 14:37:55
Chętnie odeśle, tylko jak się nieco ochłodzi ponieważ kocham ciepło i padający deszcz. Nigdy lepiej się nie czuję ;)