I znowu wolne
Tak. Dokładnie, jak pisałem w poprzednim wpisie błogosławię decyzję, dzięki której po urlopie byłem tylko dwa dni w pracy - nawet sobie nie wyobrażacie jakie to fajne uczucie mieć znowu dwa dni wolnego!
Druga dobra wiadomość jest taka, że żona czuje się lepiej więc szanse na wyjazd weekendowy wzrosły do całkiem akceptowalnego poziomu, chociaż z drugiej strony nie wiem czy teraz to mi się chce jechać - dwa dni lenistwa w domu vs dwa dni lenistwa na wsi krótsze o 150 km w każdą stronę. Ciężka decyzja - jutro rano zobaczymy.
Na szczęście już mi się odwidziało lenistwo w graniu i równocześnie z wspominanym w poprzednich wpisach Painkillerem tłukę w Atari Karts na Jaguarze. Gra jest piękna i całą stanowczością, pod przysięgą i znając wszelkie konsekwencje mogę powiedzieć, że jest to absolutny must have dla każdego posiadacza kociaka. Niestety grę jest bardzo ciężko kupić, ale warta jest sporej kasy - gwarantuję, że nikt nie będzie żałować. Pęd czuć na każdej trasie, zabawne postacie i trudne (na późniejszych etapach) trasy nie pozwolą się szybko znudzić nikomu. Dla mnie gra ma tylko dwie wady (jeśli chodzi o gry dla Jaguara to BARDZO mało!): pierwsza to bardzo nierówna muzyka - są etapy, kiedy jest to świetny, podrywający koła niemalże do lotu chiptune, taki jaki tygrysy wychowane na 8/16 bitowych demach kochają najbardziej, a czasem jest to nie-wiadomo-jaki-smutaśny-przytup, w dodatku kompletnie nie pasujący do wyścigów. Druga rzecz, która mi się nie podobała to niestety mało dopracowane modele graczy, nie są to wcale proste oteksturowane modele 3d, a zwykłe sprajty, można byłoby to przeboleć gdyby miały nieco więcej klatek animacji podczas obrotów i wyprzedzania, a tak to trochę podjeżdża leciutką nędzą. W szczególności jeśli wiemy, że Jaguar jest capable do nie takich rzeczy (ze szwagrem w wojsku), nie da się ukryć, że pozostaje niewielki niedosyt.

Wszystko to jednak jest rekompensowane przez niesamowitą grywalność, rzecz warta powiedzenia ponieważ gry, które nie nudzą się szybko na Kociaka można zliczyć używając palców - i to jednej ręki. Jednym słowem - dely poleca.
papalka,
17 sierpnia 2007 @ 20:26:34
A ja za 9 godzin bede już śmigać nad morze :D ok, wracam do pakowania...
CoSTa,
20 sierpnia 2007 @ 09:10:06
JA CHCĘ TEMPESTA na mojego kota!!!
kurczę, czas kupić tę gierkę gdzieś bo zdecydowanie wymiata. a powiadasz, że karty też dobre? no to nie ma bata, czas wracać do korzeni :)
dely,
20 sierpnia 2007 @ 18:04:08
No Atari Karts dosyć ciężko kupić, oprócz tego, że ma BARDZO wysokie rarity, to jest po prostu świetna i nikt nie chce oddać, a co do Tempesta to myślę, że da się to jakoś załatwić.