Czas!

Ten tydzień można zaliczyć do udanych, dlaczego? Otóż minął tak szybko, że niespecjalnie miałem czas na narzekanie, iż do wypłaty tak daleko, że trzeba wstawać rano itp. Niestety odbiło się to znacznie na częstotliwości wpisywania przeżyć na bloga, a także na graniu - na to po prostu czasu nie starczało.

Dziś zachęceni wolnym dniem postanowiliśmy posprzątać nieco w domu - tzn. przetrzebić nieużywane zabawki Juniora (oczywiście wg Niego wszystkie zabawki są niezbędne i konieczne do przeżycia), oraz zrezygnować z części (kilkadziesiąt sztuk) przeczytanych książek, które jeszcze nie wiem gdzie znajdą swoje nowe miejsce bowiem biblioteki twierdzą uparcie, że nie chcą żadnych nawet za darmo. I w tym miejscu brakuje mi instytucji "dnia wystawek", kiedy to każdy mógłby wyjść przed blok i wystawić rzeczy, z których nie korzysta, a innemu by się to przydało. Pod śmietnikiem książek nie zostawię bo przyjdą dzieci i po prostu porozrzucają je po całym blokowisku, jeśli nie dzieci to psy.

Wczorajszy wieczorek umiliło piweczko ze znajomymi, jeden z nich przyjechał sobie na urlopik z Irlandii i trzeba było się gdzieś zadekować aby skosztować piwa z beczki przy akompaniamencie objazdowej jazzowej kapeli. Padło na Parkową, która jest doskonałym przykładem jak nowy właściciel może zmienić zupełnie nastrój w knajpie. Od zawsze dla mnie Parkowa była reliktem lat 70/80, uczucie potęgowały niskiej jakości kibelki, lodówka z okienkiem (jak w Warsie na stacji PKP) oraz przysypiająca pani za ladą. Dodatkowo zawsze było solidnie nadymione, światełko było podłączone chyba do niższego napięcia, tak, że panował solidny półmrok - jednym słowem to, co dely lubi najbardziej.

A teraz? Głośno, jasno, za barem lśnią wszelkiej maści alkohole z całego świata, marmur, kelnerzy uprzejmie roznoszący menu z cenami (jak na Radom) z kosmosu no i towarzystwo już zupełnie inne. Dramat. JA CHCĘ STARĄ PARKOWĄ ;)

Komentarze odwiedzających:

  1. []

    Krystek,

    26 sierpnia 2007 @ 14:05:05

    Książki albo do antykwariatu, albo na Allegro, albo sprezentuj jakiejś bibliotece. Myślę, że znalazłaby się jakaś, która wzięła by te Twoje egzemplarze.

  2. dely,

    26 sierpnia 2007 @ 14:16:25

    Niestety te, w których się pytałem twierdzą, że nie chcą. Nawet za darmo. A z antykwariatem to pomyślę, chociaż nie wiem gdzie takowy jest.

  3. scanner,

    26 sierpnia 2007 @ 22:15:25

    Bardzo dziwne, że biblioteki nie chcą przyjąć książek. Swoim czasem w Chorzowie biblioteka osiedlowa była bardzo zadowolona z prezentu. Może podrzucić ten temat osobie odpowiedzialnej w Urzędzie Miasta?

    Antykwariaty:
    http://katalog.pf.pl/Radom/Antykwariaty-W7G0B1290P0R20C-m14.html

  4. papalka,

    30 sierpnia 2007 @ 22:27:46

    Ja moje zabawki i klocki oddalam do przedszkola. Tam sie wszystko przyda, np. na rekwizyty, czy tam do poniszczenia i przerobienia w cos innego. Ksiazki - antykwariaty to dobry pomysl, pozostaje tez allegro ;) albo zrob liste wrzuc do sieci a moze akurat cos kogos :D

RSS komentarzy · TrackBack URI

Zostaw komentarz

Nick:

WWW:

Komentarz:

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809