Nowe zabawki
Wczoraj poczta przyniosła mi najprawdziwsze, co prawda już nieważne, ale za to jakie piękne certyfikaty akcji dawnego Atari Inc. Format zbliżony do A4, ładne i kolorowe - w sam raz do oprawienia w ramki i powieszenia na zaszczytnym miejscu (czyt. ścianie). Dodatkowo w tej samej kopercie (o niej będzie później) overlay na pada i manual do gry Hover Strike - co prawda gra już dawno została przeze mnie rozgryziona "co i jak", ale teraz będzie przyjemniej. Overlaye to jeden z niewielu dobrych pomysłów przy projektowaniu Jaguara, małe, proste - a cieszy.
Dodatkowo dziś przyszedł drugi pad do Kociaka - teraz będziemy mogli z Juniorem i znajomymi zbiorowo uprawiać granie np. w Tempesta 2000. Miód, piwo i orzeszki, jako że pady jest dosyć ciężko kupić w Polsce - ciesze się podwójnie.
Miało być jeszcze o kopercie... Polecam wszystkim zdecydowane oklejanie wszelkich rogów i zagięć na kopertach taśmą samoprzylepną - co druga koperta (jeśli to akurat "bąbelkowa" to jeszcze pół biedy) przychodzi do mnie z dziurami, poprzecierana i ogólnie wyglądająca na taką, którą przed chwilą wyciągnięto psu z gardła. Ta, która przyszła wczoraj była tak naderwana, że sam się zdziwiłem, że zawartość nie wypadła po drodze. Oczywiście, po raz n-ty złożyłem reklamację ze świętym przekonaniem, że to nic nie zmieni - do tej pory oczywiście jeszcze nie zmieniło, ale zawsze lepiej mi się nieco robi, kiedy gdzieś tam (nawet jeśli tylko na lokalnej poczcie) wiedzą, że komuś to się nie podoba - a klient płaci i wymaga.
keroth,
07 września 2007 @ 13:09:54
Mam podobne odczucia, chociaż na szczęście do mnie "rozklekotane" paczki/koperty przychodzą rzadziej.