Easter egg
Tak, jak wczoraj pisałem nie ma co oceniać gry po pierwszej misji - na początku było dosyć średnio, a później powoli akcja się rozkręca. W drugiej misji Mortyra 3 uderzamy na stację kolejową zajętą przez niemiecki garnizon w celu wysadzenia mostu, przez który będzie wkrótce przejeżdżać transport broni i czołgów.
Niezwykle mnie ucieszyła sceneria niemalże wyjęta ze starych międzywojennych pocztówek. Od razu widać, że to Polska - jaki by nie był silnik napędzający grę to twórcy poziomów doskonale spełnili swoje zadanie. Przy okazji przeskakując przez "zaparkowane" na stacji wagony udało mi się podejść blisko do budynku z poczekalnią żeby zobaczyć w jakim mieście toczy się akcja... I oto co zobaczyłem:

Kliknij w obrazek aby powiększyć
Po przebiciu się przez stację docieramy do właściwego celu naszej akcji dywersyjnej czyli mostu, który po oczyszczeniu z wartowników otulamy szczelnie materiałami wybuchowymi, czas więc na ucieczkę - ale nie ma tak łatwo, wcześniej musimy jeszcze odeprzeć atak samolotów, które zaalarmowane nieudolnością garnizonu strzegącego słynnego peronu lecą z odsieczą uratować most. Szczęśliwym trafem na moście zainstalowany jest całkiem sprawny karabin maszynowy z pomocą którego rozpędzamy całą eskadrę. Uff, misję kończy cut-scenka z transportem czołgów spadającym do rzeki po wysadzeniu mostu.
Jak napisałem już powyżej drugi epizod jest o wiele lepszy niż nudne przedzieranie się do obozu partyzantów na początku gry. Ja natomiast dalej czekam na dywersje w Warszawie - następna misja to sabotaż w fabryce czołgów pod Płockiem. Ku chwale ojczyzny!