Latające talerze

Nowy dzień i kolejne dwa epizody Mortyra 3 za mną. W briefingu do piątej misji dowiadujemy się, że Niemcy solidnie odczuli napad na bank i zintensyfikowali akcje przeciwko podziemiu. Na skutki tej akcji nie trzeba było długo czekać - nakryto nielegalną drukarnię w Warszawie, właśnie trwa akcja. Naszym zadaniem będzie osłanianie zza barykady wycofujących się żołnierzy AK. Po krótkiej strzelaninie zostajemy zmuszeni do odwrotu, wraz ze znaną z poprzedniego epizodu Marią, przez okoliczne budynki, niejako przy okazji zaminowując jeden z nich - niestety okazuje się, że ładunki podłożone przez Mortyra z niewiadomych przyczyn nie wybuchają. Maria wbiega z powrotem do budynku aby ręcznie uruchomić bomby i w tej chwili następuje eksplozja... Na szczęście udaje się nam ją wydostać spod gruzów - koniec kolejnego krótkiego, za krótkiego epizodu.

Misja szósta to już rasowy sabotaż. Tym razem zostajemy przerzuceni w okolice Bochni, gdzie mamy zakraść się w okolicę lotniska, z którego startują bombowce powodujące duże straty na froncie wschodnim. Celem misji jest przeniknięcie do stanowiska obrony przeciwlotniczej i ostrzelanie wracających z bombardowania samolotów. Najpierw musimy przedrzeć się przez dosyć mocno bronioną wioskę i kluczyć między budynkami, aby nie nadziać się na ustawione gdzieniegdzie gniazda z MG-42. Okrążając niebezpieczne miejsca odkrywamy most, po którym udajemy się do baraków przy lotnisku (most na wszelki wypadek minujemy i wysadzamy, tak aby pościg z wioski miał nieco utrudnione zadanie). Drogę do działek p-lot niestety blokuje wieża strażnicza - wysadzić się jej nie da, ale można się zakraść, załatwić wartownika i jeszcze skorzystać z ckm aby powstrzymać nadciągające posiłki. Samo ostrzeliwanie samolotów to już pestka, od czasu do czasu pojawi się jakiś myśliwiec, który nieco nam uprzykrzy strącanie bombowców - ale łatwo się pozbyć i tego problemu. Koniec epizodu nr 6 i krótka refleksja - samoloty są wymodelowane całkiem do rzeczy, niestety tą rzecz psuje (na amen!!!) sposób zrobienia śmigieł... Wszystkie latające maszyny wyglądają jakby miał w miejscu silników przyklejone talerze, uwierzcie - paskudny widok.

Komentarze odwiedzających:

RSS komentarzy · TrackBack URI

Zostaw komentarz

Nick:

WWW:

Komentarz:

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809