Pierwszy sezon - done
Można powiedzieć, że pierwsze koty za płoty - inauguracyjny sezon w FIFA 08 mam już za sobą. Na początku było ciężko z powodu nieco zmienionej klawiszologii i - co oczywiste - braku treningu. Druga połowa sezonu była już na szczęście lepsza, co obrazuje poniższa tabela przedstawiająca końcową klasyfikację. Puchar Polski też wygrałem, mimo porażki w pierwszym meczu finałowym 2:0 (z Wisłą Kraków), w rewanżu na Łazienkowskiej nie dałem szans "Białej Gwieździe" wygrywając 4:1.
Przydałoby się przy okazji napisać parę słów o FIFA 08... No cóż - wiele zmian w stosunku do poprzedniej edycji nie uświadczymy, tryb Be a Pro rozczarowuje, przynajmniej w singlu - pewnie grając ze znajomymi byłoby lepiej - a tak to mamy raczej rozrywkę na nudne dni. Można to było zrobić lepiej.
Początkującym radzę również wyłączyć tzw. "ręczne dośrodkowania" - dla hardkorowców, którzy siedzą 24/7 może ta opcja po dosyć długim treningu się przydać - ja rozegrałem prawie cały sezon z "ręcznymi dośrodkowaniami" i na 10 prób udało mi się celnie wrzucić może 2 razy - marnota panie.
Grafika również się nie zmieniła, może kosmetycznie, ale nie tego oczekiwali pecetowi gracze, a w szczególności Ci, którzy widzieli FIFA 08 na nextgenowych konsolach - tam jest kompletnie nowy silnik i gra wygląda zdecydowanie lepiej. A fe niedobrzy Kanadyjczycy z EA, nie lubię Was.
Bardzo fajną opcją jest możliwość eksportu do plików wideo powtórek z, naszym zdaniem, najlepszych akcji lub nawet całych meczy - można się pochwalić ciekawymi zagraniami - przykład zamieszczam poniżej (eksport + szybkie dodanie napisów i dźwięku w Windows Movie Maker).
Dodatkowo, tak na uboczu, napiszę, że uzbierałem już całkiem sporo punktów do wydawania w "sklepiku" i kupiłem sobie parę piłek Adidasa oraz Światową Jedenastkę i co tam widzimy? Ano z wyborem większości zawodników należy się zgodzić (polaków brak), ale Kahna w bramce to nie wybaczę - ten koleś dawno się już skończył, na szczęście jest również Buffon, którym szybciutko zastąpiłem dziadzię Olivera.
