Still alive

Junior jr wcina i rośnie, jak na drożdżach - wyraźnie się zaokrągla ten mały łotrzyk. Wczoraj byliśmy z wizytą u Starych, to trochę dał po garach w nocy - ale kładziemy to na karb "zmiany klimatu", w sumie to pierwsza taka wielka wycieczka dla blisko trzytygodniowego bąbla. Tak poza tym to złote dziecko - nie beczy, nie choruje i nie robi awantur. Poje, przepije i śpi snem sprawiedliwego - oby tak dalej i wszystko będzie w jak najlepszym porządku.

Tradycyjnie na porządne granie czasu nie ma - tylko jakieś zapychacze czasu wolnego, czyli MAME, jakieś głupie mini-gierki we Flash, a na dokończenie czeka Ubersoldier 2 - podobno już, jak wynika z cut-scenek, zostało niewiele - no ale tu już trzeba przysiąść...

Jakoś przez ten cały galimatias nie było czasu się pochwalic nową produkcją, która wyszła spod moich paluchów - czyli Nju Jer intro, które powstało, jako częśc noworocznego, atarowskiego dysku przygotowywanego przez PPS-a.

Nju Jer

Kod (asembler 6502) i grafika wypłynęły spod moich, wspomnianych wcześniej, paluchów, a super kower kolędy w wersji na cztery kanały atarowskiego POKEY-a skomponował Miker. Gdyby ktoś chciał to może sobie pobrac z popularnego "połecia".

Dajemy radę

Wpisów mało, bo nie ma kiedy. Ja osobiście chodzę jak zombie - nie śpię w nocy, odsypiam do ok. 12:00, a już pojutrze trzeba będzie wracać do pracy.

Junior jr, zwany również Xanderem (przez Juniora sr) względnie Super Mario Bros (przeze mnie, bo cieszy się jak go "podskakuję") czuje się znakomicie, wcina jak opętany i coraz częściej łypie oczkami na otaczający świat, kto tęskni za zdjęciami może się zapisać na RSS w mojej Picasie.

Oczywiście na żadne poważne granie nie mam co liczyć - wolne chwile poświęcam jedynie na chwilowe pogrywanie w Gun Smoke (gra na PC zdecydowanie nabiera rumieńców podczas grania kilkuprzyciskowym padem) oraz przeglądanie newsów. More oczywiście to come :)

Back in time

Jest spora szansa, że jutro Małżonka wraz z Juniorem jr wrócą na stare śmieci, czyli do domu. Wszystko na razie rozwija się w bardzo dobrym kierunku, brak komplikacji, więc po tygodniu wszystko będzie po staremu z wyjątkiem nowego lokatora - Aleksandra.

A właśnie, obiecałem zdjęcia:

Pierwsze zdjęcia Alka

Kopia Juniora sr, jak nic. Na Picasie są również zdjęcia Bartka z "tego samego wieku" - można więc łatwo porównać.

Jjjupi!

No więc stało się, od dziś nasza rodzina liczy sobie już 4 osoby. Dziś rano urodził się mój drugi syn, który według niektórych lekarzy miał byc dziewczynką (nie wierzcie służbie zdrowia). Oczywiście, jak na przyszłego gracza (po tatusiu i bracie) pierwszy jego wynik to 10 pts (max) w grze zwanej Skala Apgar.

Kawał zioma - po urodzeniu ważył 3800g, a z wyglądu to normalnie kopia Juniora (którego od teraz będę chyba nazywał Junior Sr ;) Co prawda miałem lekkie problemy z dostaniem się na oddział położniczy w szpitalu z powodu zamknięcia odwiedzin - jakieś wirusy podobno szaleją - ale dla chcącego taty nie ma rzeczy niemożliwych.

Zdjęcia wkrótce. Stay tuned!

Śnieg!

Co prawda nie jest go po kostki, ale coś tam się zabieliło za oknem - jestem w stanie uwierzyć, że w tym roku białego szaleństwa nie będzie. Mi to zasadniczo rybka, ale Junior chętnie by pewnie jakąś wojnę śnieżną zmontował.

Okazuje się, że najpopularniejszym wpisem na moim blogasie jest przepis, jak uruchomić prawą gałę w padach podczas grania w FIFA08 - niemal codziennie ktoś się do mnie odzywa na GG / Jabberze z prośbą o pomoc, niestety gro z tych delikwentów oczekuje, że zamiast poświęcać czas na własne przyjemności będę siedzieć dniami i nocami i badał ich pady, próbował dopasować pliki systemowe - czyli zrobić wszystko za nich. Otóż nie! Siedźcie sobie ludziki i sami kombinujcie - czy dzisiejsze pokolenie nie ma ambicji żeby coś samemu pokombinować? Tylko na gotowe względnie żeby ktoś za nich siedział i robił? Smutne trochę.

Ubersoldier II jest już na wykończeniu, gra jest długa, a poziom trudności rośnie wraz z kolejnymi etapami - przedwczoraj na jeden dzień się poddałem, jeden z bossów tak mi zalazł za skórę, że chwilowo odechciało mi się strzelania. Dzień odpoczynku pomógł - jestem już (chyba) bliżej niż dalej, a fabuła dalej się rozkręca. Jest fajnie i naprawdę nie mogę żałować wydanych 20 złotych, powiem więcej - jeśli powstanie trzecia częśc to też się skuszę.

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809