Life after death :)

Długo nie pisałem, bo nie było specjalnie czasu, a zdarzyło się całkiem sporo.

Po pierwsze multi-8bit zlot udał się znakomicie - zabawa tradycyjnie była pierwsza klasa, fajnie znowu było obejrzeć wszystkie kochane mordy, pricjoza. W gfx compo nie udało się zająć miejsca medalowego, ale konkurencja trzeba przyznać była mocna.

Po drugie po raz pierwszy (i mam nadzieję ostatni) uczestniczyłem w prawdziwym poważnym wypadku samochodowym. W drodze powrotnej ze wspomnianego zlotu, po zatankowaniu paliwa i wyjeździe z Trencina nasz kierowca raczył nie przewidzieć, że Słowacy na czerwonym siedzą grzecznie w swoich samochodach i czekają aż zapali się światło w kolorze zielonym więc przygrzmociliśmy ze sporą prędkością w tył owego cierpliwego. Na szczęście nic poważniejszego nam się nie stało - ja mam obite żebra od pasów (już drugi tydzień ciągną...), stłukła się jedna butelka przeznaczona na prezent dla Żony, no i Corsa kumpla została sobie u naszych południowych sąsiadów w celu naprawy. Dobra rada - zapinajcie pasy, przy tej prędkości podejrzewam, że wyskoczyłbym przez przednią szybkę i kawałek jeszcze uleciał.

No tak, a w domu raczej po staremu. Junior jr rośnie jak na drożdżach i według przychodniowej wagi jego masa wynosi 7,25kg. Suszarka, która służyła do uspokajania poszła w kąt ponieważ młody coraz mniej raczy marudzić - widać wszystko jest na dobrej drodze. Poza tym trzeba odnotować, że strasznie się rozgadał - czasem potrafi ładne parę minut wydawać odgłosy w swoim własnym języku:

  • A guuuu!
  • A gugugugugugu
  • Auuuu uuuu...
  • Ehhhhh

Na granie oczywiście czasu nie mam, a na półce leży ciągle nieskończony Ubersoldier 2, hm - może jak będę później chodzić spać to z godzinkę dziennie uda się wykroić na granie? Zobaczymy.

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809