Still alive

Nie piszę, bo nie mam kiedy. Nie mam kiedy bo wszelkie wolne chwilę poświęcam na wypoczynek z powodu wiadomego - Junior Jr jest wyjątkowo "naręcznym" dzieckiem i z wyjątkiem snu, jedzenia oraz przerw na "rozmowy" drze się niemiłosiernie :)

W porównaniu z Juniorem Sr da się zauważyć kilka różnic: po pierwsze Bartek jadł regularnie, spał regularnie i ogólnie był regularnym dzieckiem. Za to Aleksander je i śpi bardzo nieregularnie, za to jest bardziej "zbity" w budowie i więcej gada w swoim osobistym narzeczu. Bartosz nie mówił prawie wcale, za to jak rozpoczął w pewnym momencie to do tej pory nie przestał - prawdopodobnie z Aleksandrem będzie odwrotnie. Zobaczymy.

Najsmutniejsze jest to, że granie leży u mnie na całej linii :) Jeśli już to występują jakieś krótkie partyjki w Gunsmoke lub Bosconiana - tak żeby się odstresować, na nic poważniejszego nie ma ani chęci, ani specjalnie czasu, chociaż powoli sytuacja się poprawia, z uwagi na to, że Junior Jr jakby się z dnia na dzień uspokajał. Oby to nie była cisza przed burzą.

Komentarze odwiedzających:

  1. []

    BTM,

    22 kwietnia 2008 @ 12:51:45

    O dely - a zakładając że dely'ego i jednocześnie miłośnika Atari kojarzę jednego więc zakładam, że to ten dely - pozdrowienia z Łodzi ;-)

  2. []

    dely,

    22 kwietnia 2008 @ 14:13:41

    No ten sam, z #emu-pl ;)

  3. []

    btm,

    22 kwietnia 2008 @ 14:14:59

    Heh. Co raz więcej starych i nowych znajomych znajduję na Joggerze ;-)
    Widzę, że rodzina Ci się powiększyła od ostatniego czasu jak miałem z Tobą jakiś kontak, my z żoną jeszcze troche sobie pobalangujemy we dwoje i też trzeba będzie pomyśleć ;-)

RSS komentarzy · TrackBack URI

Zostaw komentarz

Nick:

WWW:

Komentarz:

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809