Nowe zabawki
Tydzień się rozpoczął całkiem fajnie - Bartek dostał za występ w Hugo nagrodę pocieszenia w postaci całkiem fajnego pada (jeszcze nie sprawdzałem czy jest lepszy w FIFA od opisywanego wcześniej), nagroda szła dobre dwa miesiące - pewnie dlatego, że w adresie zamiast Kolberga ktoś rezolutnie wpisał Kolbergera. I tak dobrze, że poczta sobie nie przywłaszczyła.
A propos poczty, to nie lubimy się bardzo od jakiegoś czasu z powodu okrutnego traktowania przesyłek, które do mnie przyjeżdżają / przylatują. Dwie kolejne przesyłki doręczono mi w takim stanie, że listonosz (chociaż co on winny) miał szczęście, że nie zastał mnie w domu tylko przezornie zostawił awizo - średniowieczne tortury to mało w porównaniu z traktowaniem moich cudeniek kupionych za ciężką walutę.
A wczoraj nabyliśmy z żoną najfajniejszą zabawkę - nowy telewizorek :) Zgodnie z panującą obecnie modą to elcedek - Samsung LE32S81B. Dla mnie, jako purysty pod względem wyglądu i jakości to obraz jest bardzo w porządku, w sumie nie ma się co spodziewać za taką cenę specjalnej rewelacji. Po dokładnym wyregulowaniu i dopieszczeniu obraz jest całkiem przyzwoitej jakości, gdyby ktoś szukał telewizora w dobrej cenie to oczywiście polecam!
Gdyby ktoś się dziwił czemu wpisy na blogasie pojawiają się tak rzadko, to nadmienię tylko, że podczas pisania tej notki:
- dwa razy bujałem po kilka minut Juniora Jr
- przewijałem Juniora Jr
- oglądałem jaki to Junior Sr jest już duży poprzez demonstrację Bartka, że może dosięgnąć szyby przy drzwiach do kibelka
- karmiłem Juniora Jr
- ścieliłem łóżko
Tylko tyle, a wpisanie powyższego tekstu zajęło (łącznie z przerwami) około półtorej godziny.