Mają ludzie gest...

Wczoraj wracamy sobie z małżonką, teściem i Juniorem Sr z marketu, no i jak to bywa w piątkowe wieczory - ulice zapchane, na światłach się stoi po kilka zmian. Na którychś z kolei zauważyliśmy przed nami Mercedesa - z dosyć sporym panelem LCD dla znudzonych podróżą pasażerów. Moja żona od razu zawołała Bartka żeby zobaczył jaka to atrakcja - samochód z telewizorem, DVD itp. - istny wyczes. W tej samej chwili tatuś (czyli ofkors ja) dobrze się przypatrzyłem co na tym telewizorze leciało.

Otóż leciał sobie, jak gdyby nigdy nic, hardcore XXX. Od razu trzeba było coś wymyślić żeby Bartkowi telewizor się znudził i popatrzył akurat w inną stronę. Pech, że staliśmy ładne parę minut w korku przed światłami... No a teraz powiedzcie co za gamonie tak potrafią sobie jeździć? Gdy nie można wyczekać na dojechanie do domu i obejrzenie ulubionego filmu z serii "It's Huge 43" to chociaż kupcie sobie przyciemniane szyby głupcy.

Czy to jakaś zaraza?

Zaglądam na stronę główną Joggera i co widzę pod nagłówkiem "najpopularniejsze"? Ano widzę, jak na załączonym poniżej obrazku.

Najpopularniejsze, heh.

Ludzie kochani? Czy naprawdę nie ma o czym pisać tylko o... No wiecie o czym? Widać każdy postawił sobie za punkt honoru wyprodukowanie notki o... Wiadomo, o czym mówię.

Wrzesień, 1st

No tak, kiedyś przychodzi ten dzień, kiedy to człowiek udaje się po raz pierwszy do PRAWDZIWEJ szkoły. Dziś Juniorowi sr zdarzył się ten dzień - co prawda bardziej to było spotkanie organizacyjne (sponsorowane przez jeden wielki chaos) niż dzień szkolny, ale kto będzie to później pamiętał? Ważne, że to był pierwszy dzień w PRAWDZIWEJ szkole, żadnym tam przedszkolu dla "dzidziusiów" - wielkiej, dużej i murowanej szkole.

Przy okazji Bartkowi będzie z pewnością raźniej, albowiem już na początku okazało się, że do tej samej grupy chodzi pół gangsterki i lasek z przedszkola :) Nie będzie więc tragedii - plecak ważący ładnych parę kilo już czeka przy drzwiach na dzień jutrzejszy.

A u Juniora jr się rośnie - najbardziej widać to przez zęby. Powoli bowiem zbliżamy się do kompletu uzębienia. Z okazji takiej, że zaczęły u niego występować zęby dolne, nauczył się skubaniec tego, czego ja nie cierpię najbardziej na świecie - ZGRZYTANIA ZĘBAMI. Podczas tego niecnego procederu ja po prostu uciekam w najdalszy kąt mieszkania - no nie znoszę tego i już :)

Kontakt

Jeśli koniecznie chcesz się ze mną skontaktować...

  • Jabber: delyra@jabber.wp.pl
  • GG: 765628
  • e-mail: daniel.kozminski@gmail.com
  • tel: +48605650809