<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Moje podwórko :: komentarze do wpisu &quot;Ale tu się zakurzyło&quot;</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 16:23:54 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>BTM</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1322091</link><description>To nie można sobie z małżonką wart wyznaczyć? Moja Szanowna właśnie tego się głównie obawia - ciągłego &quot;beeee&quot; za dnia i w środku nocy, a widząc moje nerwy na kota, który pewnie jest mniej upierdliwy niż dziecko, podparte swoimi tekstami &quot;kot też człowiek&quot;, grozi, że mi dziecka nie rodzi. Kobiety ;)</description><pubDate>Sun, 11 Jan 2009 22:33:48 +0100</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1322091</guid></item><item><title>dely</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1322230</link><description>Ho, a pewnie, że są dyżury. Tylko, że co z tego, kiedy i tak budzimy się oboje :) Plus jest taki, że mały ma już rok więc powoli przyzwyczajamy go, że w nocy się śpi, a nie drze japę :)</description><pubDate>Mon, 12 Jan 2009 08:03:09 +0100</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1322230</guid></item><item><title>Bartosz &quot;BTM&quot; Szczec</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1322231</link><description>Ale mi chodziło o dyżury za dnia na zasadzie &quot;papier, nożyce, kamień... ha! ja gram a Ty pilnujesz Juniora Jr.&quot; ;-)</description><pubDate>Mon, 12 Jan 2009 08:03:50 +0100</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1322231</guid></item><item><title>CoSTa</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1326817</link><description>O cholera, wypraw szpitalnych serdecznie współczuję. Do tej pory wylądowaliśmy z Majką w szpitalu raz i wspomnienia wynieśliśmy wręcz traumatyczne. Niebawem czeka nas i drugi raz ale planowany i raptem dwa-trzy dni a nie tydzień. Niemniej znów ogarnia nas mała panika w tym temacie :/Będzie dobrze!</description><pubDate>Tue, 20 Jan 2009 09:22:41 +0100</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/#c1326817</guid></item></channel></rss>
