Pata Pata.
Wreszcie skończyłem dziada, znaczy dziadów, takich małych - rozumiecie. Oczywiście chodzi o Patapon na PSP. Gra jest niewąska, momentami doprowadzała mnie do rozpaczy, kiedy męczyłem się z którymś z kolei bossem, z drugiej strony zachwycała, gdy słuchałem ścieżki dźwiękowej. O nie! To nie jest kolejna zręcznościówka, ani strategia, jak niektórzy raczą twierdzić. To zdecydowanie gra, przy której należy się porządnie skupić i wyciszyć ponieważ jedno naciśnięcie nie tego klawisza co trzeba, lub spóźnienie się z rytmem naciskania tychże może pogrzebać kilka minut wcześniejszej gry!