Jutro wielka podróż
Dnia jutrzejszego wybieramy się z Małżonką, Juniorem oraz koleżanką na wielką podróż - rzekłbym, że największą w życiu naszego Coswortha. Nad morze, a konkretniej do Jastrzębiej Góry - niestety tylko na tydzień i mamy oczywiście nadzieję, że pogoda dopisze.
W całym domu, w związku z tym, panuje wielki rozgardiasz polegający na pakowaniu do toreb podróżnych wszystkiego, co się da. Żona wkłada niemal wszystkie ciuchy, Junior wszystkie zabawki, a ja... Ja zasadniczo nic nie pakuję ponieważ całą resztę domu zabrali już wcześniej wymienieni. No, laptopa sobie wezmę i może Lynxa żeby mieć w co pograć w wolnych chwilach, aha i jeszcze ładowarkę do baterii niezbędną do oszczędnego działania aparatu.
Ruszamy jutro ok. 7:00 rano, planowany przyjazd mniej więcej o 16:00 po południu.





