<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Moje podwórko</title><link>http://daniel.kozminski.info/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 07:04:44 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Pata Pata.</title><link>http://daniel.kozminski.info/2010/05/11/pata-pata/</link><description>&lt;p&gt;Wreszcie skończyłem dziada, znaczy dziadów, takich małych - rozumiecie. Oczywiście chodzi o &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Patapon&quot;&gt;Patapon&lt;/a&gt; na &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/PlayStation_Portable&quot;&gt;PSP&lt;/a&gt;. Gra jest niewąska, momentami doprowadzała mnie do rozpaczy, kiedy męczyłem się z którymś z kolei bossem, z drugiej strony zachwycała, gdy słuchałem ścieżki dźwiękowej. O nie! To nie jest kolejna zręcznościówka, ani strategia, jak niektórzy raczą twierdzić. To zdecydowanie gra, przy której należy się porządnie skupić i wyciszyć ponieważ jedno naciśnięcie nie tego klawisza co trzeba, lub spóźnienie się z rytmem naciskania tychże może pogrzebać kilka minut wcześniejszej gry!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Patapon dopracowany jest niemal perfekcyjnie, grafika - mimo zastosowanego minimalizmu, a w szczególności dźwięk to majstersztyk wśród gier. Oczy są pieszczone na początek niewidocznymi szczególikami, które po dokładnemu przypatrzeniu się cieszą, powodując pojawianie się błogiego banana na twarzy. Mi szczególnie przypadło do gustu kopanie dołeczków i przyklepywanie łopatką przy drzewie wskrzeszającym naszych bohaterskich żołnierzy. Mimo tego gra wśród moich znajomych budzi zdecydowanie skrajne opinie - ci, którym się spodobała wykrzykują peany na jej cześć, natomiast pozostali do końca życia będą twierdzić, że to crap jakich mało. Nie pomylę się jedna zbytnio, kiedy powiem, że to gra którą każdy posiadać PSP powinien mieć. I koniec.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/patapon.jpg&quot; alt=&quot;Patapon&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Licznik wbudowany w grę pokazał 33 godziny spędzone na przygodach &quot;oczek z bronią&quot;, a sam nie wiem kiedy to zeszło. Zakończenie? Nie będę spoilerował - napiszę tylko, że &quot;OSZUKALI NAS!&quot;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 11 May 2010 13:47:28 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2010/05/11/pata-pata/</guid><category>Gry</category><category>PSP</category></item><item><title>Z otchłani wynurzam się...</title><link>http://daniel.kozminski.info/2010/03/23/z-otchlani-wynurzam-sie/</link><description>&lt;p&gt;Nie pisałem dosyć długo, albowiem mnie nie było. To znaczy byłem, ale jakoś nie starczało czasu (chęci pewnie też, ale do tego przecież się nie przyznam) i teraz jakoś głupio się zapytać wszystkich czy już pousuwali adres mojego blogasa z czytników RSS i fejwów. Pewnie tak się stało - i nie ma się co dziwić, bo przecież nie zagwarantuję, że po tym wpisie następny nie będzie za rok.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zasadniczo nic się nie pozmieniało, tylko dzieci nieco podrosły. Czy ktoś da wiarę temu, że Bartek w tym roku kończy 8 lat? OSIEM LAT mam już tego szkraba, coś niesamowitego, jak ten czas leci, gna, pędzi. Aleksander skończył kilka miesięcy temu 2 lata, a dopiero co go przywoziliśmy wraz z żoną ze szpitala. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że od kilku lat czas niesamowicie przyspieszył - wszystko dzieje się tak szybko, na nic nie ma czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/bartek_2010.jpg&quot; alt=&quot;Bartek, który na barierkach jest Królem Świata&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Samochód mam nadal ten sam, co prawda od mniej więcej roku mam zamiar go zmienić, ale skubaniec mimo 13 lat na karku (znaczy na silniku) nie ma zamiaru się psuć ani trochę. Dolewam tylko benzynę i płyn do spryskiwaczy - a mówią, że Koreańczycy nie umieją robić fajnych samochodów. Pfff. Aż szkoda go sprzedawać ponieważ jak się czyta co teraz ludzie sprzedają, jako &quot;nowe, prawie nie jeżdżone, emeryt z Hamburga dojeżdżał tylko do kościoła i to wyłącznie w najważniejsze święta&quot; to faktycznie strach kupować. A tak to mam spokój i wiem, że mi nagle kierownica w rękach nie zostanie, albo że straż miejska rozpozna zaginiony przystanek autobusowy...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/uncharted2.jpg&quot; alt=&quot;Uncharted 2&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako, że dosyć sporo zawsze pisałem o grach, to nie omieszkam zaznaczyć, że obecnym królem i szefem gier jest Uncharted 2 na PS3. Z czystym sumieniem mogę napisać, że do tej pory nie widziałem kompletniejszej i bardziej wciągającej gry (poza Missile Command) - każda złotówka wydana na nią zwróci się tysiąckrotnie w postaci miodu i frajdy wylewających się hektolitrami z telewizora. Powiem więcej, gdy ja lub Bartek gramy w U2 to nawet Małżonka specjalnie nie protestuje, że okupujemy telewizor ponieważ grę (oprócz grania) równie dobrze się ogląda dzięki niezwykłemu wyważeniu akcji, strzelaniny ale i również całkiem niezłej przygody. Must have i oczywiście wszystkie nagrody, którymi została obsypana, popieram, akceptuję i proszę o więcej.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 23 Mar 2010 21:06:46 +0100</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2010/03/23/z-otchlani-wynurzam-sie/</guid><category>Dom</category><category>Gry</category><category>PS3</category><category>samochody</category><category>Uncharted 2</category></item><item><title>RTV EURO AGD. Serdecznie &quot;polecam&quot;</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/07/19/rtv-euro-agd-serdecznie-polecam/</link><description>&lt;p&gt;Dziś nie będzie o grach, nawet trochę, tylko o wizycie w salonie RTV Euro AGD w radomskiej Galerii Gama.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co prawda nie mieliśmy z żoną iść specjalnie na zakupy do Euro, ale przy tak zwanej okazji zajrzeliśmy aby nacieszyć oczy sprzętem, który kiedyś sobie pewnie kupimy. Pierwsze wrażenie - &quot;O! Przebudowali!&quot; Wreszcie salon nie wygląda jak tani dyskont z pralkami i kuchenkami gazowymi oraz wreszcie można pomacać więcej produktów bez przylepiania nosa do szyby wystawowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako, że żona od dłuższego czasu narzeka na naszego Thinkpada, że niby &quot;wielki i ciężarny&quot; (zupełnie nie zwracając uwagi na jego trwałość i wytrzymałość, w szczególności na dzieci i częste podróże w bagażniku) rozglądamy się za jakimś fajnym netbookiem. Wiele z nich odpada ze względu na kosmiczny stosunek ceny do możliwości, braku wyjścia D-SUB (konieczne, ze względu na rzutnik) oraz - co najważniejsze w wypadku kobiety - wyglądu. &quot;Najbardziejszy&quot; oczywiście ze względu na look &amp;amp; feel jest HP Mini 1099ew Vivienne, z tym że odpada z powodów jak powyżej - ale, o dziwo, podoba się również Samsung N310, którego to zobaczyliśmy dziś we wspomnianym Euro.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Biorąc pod uwagę cenę w tymże salonie, która specjalnie wygórowana nie była, a warunki ratalne korzystne - poprosiliśmy o włączenie netbooka żeby żona mogła sobie pokilkać, popatrzyć i ogólnie zapoznać się przed zakupem. Czy pasuje, czy palce z klawiszy nie zjeżdżają, ot tak - aby nie nabyć kota w worku, a ja chętnie bym sprawdził jakość ekranu, gładzika itp. Co usłyszeliśmy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pracownik:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;W tym miejscu nie ma jeszcze prądu, bo dopiero się rozkładamy i nie wszędzie jest podłączone&lt;/em&gt;.&lt;br&gt;
&lt;strong&gt;Ja:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Huh??? Ale obok (1 metr, albo i mniej) stoją przecież podłączone laptopy?&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
&lt;strong&gt;Pracownik:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Ale tamte są podłączone do innego gniazdka.&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
&lt;strong&gt;Drugi pracownik&lt;/strong&gt; (teraz uważajcie!): &lt;em&gt;To pani sobie obejrzy te podłączone laptopy, one są podobne, na tym Samsungu będzie obraz zbliżony.&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
&lt;strong&gt;Ja i żona:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(...)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po czym pracownicy się odwrócili i zajęli swoją pracą, a my... Wyszliśmy ciężko zszokowani jakością świadczonych usług.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiecie co? Ja sobie zdaję sprawę, że była niedziela, ludzie byli zmęczeni, ale osobiście nie wyobrażam sobie takiego podejścia do klienta i, o ile jestem zawsze nastawiony prospołecznie, to w tym wypadku na miejscu kierownika placówki szybko rozwiązałbym umowę o pracę z takimi pracownikami. Ja osobiście nie mam zamiaru więcej pokazywać się w takim sklepie, gdzie sprzedawcy nie chce się poświęcić mi więcej niż 10 sekund. Zakładam bowiem, że wyjęcie wtyczki z nieczynnego gniazdka (zasilacze były podłączone!) i przepięcie do działającego zajęłoby około pół minuty. Ot, zostaliśmy potraktowani jak natręci zawracający ciężko pracującym ludziom cztery litery, i to w niedzielę niedługo przed zamknięciem sklepu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trudno, netbooka kupię gdzie indziej, a Wam polecam omijanie wspomnianego salonu Euro z daleka, natomiast do samej Gamy serdecznie zapraszam, albowiem mało jest w Radomiu centrów handlowych, gdzie aż przyjemnie wejść. Pozostałe raczej nie grzeszą czystością i wyglądem, natomiast w Gamie jest naprawdę przyjemnie.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 19 Jul 2009 19:05:18 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/07/19/rtv-euro-agd-serdecznie-polecam/</guid><category>Dom</category><category>Komputery</category><category>Ogólne</category><category>RTV Euro AGD</category><category>zakupy</category><category>netbook</category><category>Samsung</category><category>HP</category><category>Vivienne</category></item><item><title>Plus kilka procent i niemiła niespodzianka</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/07/15/plus-kilka-procent-i-niemila-niespodzianka/</link><description>&lt;p&gt;Te kilka kolejnych procent to oczywiście w Need For Speed: Undercover. Skończyłem drugie miasto i przeniosłem się ze swoją tytułową przykrywką do Palm Harbor.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nowe miasto i kompletnie inny profil wyścigów - to już nie są małe spokojne miasteczka z autostradowymi obwodnicami dookoła - tym razem przyjdzie mi marnować wzrok w celu wypatrywania wąskich, ciasnych zakrętów w Wielkim Mieście. Niestety przy takim natłoku wieżowców wychodzą mankamenty i słabości engine NFS: U - często bowiem zdarza się, że konsola za późno rysuje &quot;nadjeżdżające&quot; budynki i momentami jedziemy w samym &quot;fog of war&quot; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/images/300c.jpg&quot; alt=&quot;Chrysler 300c&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i przede wszystkim nadszedł czas na zmianę samochodu, albowiem kaski trochę już zarobiłem, reputacji również, więc system podjął decyzję o odblokowaniu kolejnych gablot. Szybko zamieniłem wysłużonego Chryslera 300C na Nissana Skyline, co pomogło ukończyć wcześniejsze trasy z komunikatem &quot;DOMINACJA&quot;. Co to dominacja? Otóż po każdym zwycięstwie w dashboardzie przy danej konkurencji pojawia się niebieskie &quot;odfajkowanie&quot;, które oznacza, że ten wyścig mamy już zasobą i &quot;rządzimy&quot; na danym terenie - możemy również dominować, ale będzie to musiało być okupione dodatkowym treningiem ponieważ aby tego dokonać należy wykręcić niesamowity czas. To dobre posunięcie inżynierów z EA ponieważ pozwala na dłuższe cieszenie się grą i dopracowywanie techniki. Podejrzewam również, że licznik 100% ukończenia gry pojawi się tylko wtedy, gdy &quot;zdominujemy&quot; wszystkie wyścigi. TIP: czasem nie warto męczyć się, kiedy czas do osiągnięcia dominacji wydaje się z kosmosu i mimo wielu prób nie udaje się go osiągnąć. Wystarczy zaliczyć wyścig i wrócić do niego, kiedy będziemy mieli lepszy samochód.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/images/skyline.jpg&quot; alt=&quot;Nissan Skyline&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ta niemiła niespodzianka to cena zestawu Prestige Modern Warfare 2, o którym to &lt;a href=&quot;http://daniel.kozminski.info/2009/07/14/52-plus-cos-jeszcze/&quot;&gt;pisałem wczoraj&lt;/a&gt;. Po kilku godzinach knucia na sieci ile to przyjdzie nam zapłacić za luksus posiadania metalowego pudełka, głowy Soapa i noktowizora (oprócz gry oczywiście) okazało się, że wersja dla X360 będzie kosztowała $149. Czyli znając przeliczniki stosowane dotychczas będzie to wyglądało jakoś tak: $149 = 149E = 650 PLN. Przy takiej kwocie niestety chyba spasuję...&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 15 Jul 2009 19:08:16 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/07/15/plus-kilka-procent-i-niemila-niespodzianka/</guid><category>Ogólne</category><category>Need for Speed: Undercover</category><category>Nissan Skyline</category><category>Chrysler 300C</category><category>Modern Warfare 2</category><category>Call of Duty</category></item><item><title>52% plus coś jeszcze</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/07/14/52-plus-cos-jeszcze/</link><description>&lt;p&gt;No tak, czasu na granie jak było mało, tak zostało do tej pory. I mimo, że gram w Need For Speed: Undercover już od jakiegoś czasu to w tej chwili progress counter trzyma się na poziomie 52%.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W międzyczasie zmieniłem już kilka razy samochód (w grze oczywiście, w realu nie ma tak dobrze), ale uwagi co do gry pozostały wciąż te same. IDIOTYCZNE misje polegające na zniszczeniach za kasę (nasz samochód oczywiście jest invincible) oraz polowaniu i złomowaniu radiowozów. O ile wyścigi, time-triale itp. łykam niczym pelikan to wyżej wymienione uważam za totalne nieporozumienie i omijam, kiedy tylko mogę. Nie rozumiem, jak coś takiego można było dodać do, mimo wszystko, niezłej gry (czy już pisałem, że soundtrack wymiata?).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze zostając w temacie gier to chciałbym publicznie ogłosić, że od chwili obecnej odkładam $ na to, co widać w playerze poniżej, czyli edycję Prestige nadchodzącego Call of Duty: Modern Warfare 2.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;480&quot; height=&quot;295&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/FMSS12iY1X0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;
&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/FMSS12iY1X0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;295&quot;&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawartość? Dla paranoików, którzy blokują YouTube:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;gra (no shit!)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kupon na download remake pierwszego Call of Duty&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;metalowe pudełko&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;książeczka z artworkami&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;plastikowa głowa Soapa McTavisha&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;prawdziwy noktowizor (whoa!)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Zestaw raczej niesłaby, niesłaba niestety prawdopodobnie będzie również i cena. No i powstaje pytanie, czy taka limitowana wersja będzie również dostępna dla graczy PC. W każdym razie razem z Juniorem starszym czekamy do listopada na informacje co stało się z kpt. Price ciężko rannym w ostatnim epizodzie Modern Warfare - jeśli nie tego nie wyjaśnią...&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 14 Jul 2009 18:50:04 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/07/14/52-plus-cos-jeszcze/</guid><category>Dom</category><category>Gry</category><category>modern warfare 2</category><category>call of duty</category><category>need for speed</category><category>undercover</category></item><item><title>Kilka wrażen po dłuższym byciu undercover</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/06/26/kilka-wrazen-po-dluzszym-byciu-undercover/</link><description>&lt;p&gt;Trochę już pograłem, w miarę się oswoiłem więc warto napisać parę zdań na temat Need For Speed: Undercover i ogólnego komfortu rozrywki dostarczanej przez Sony PSP.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakoś szybko odechciało mi się kierować samochodem za pomocą analoga, jako stary hardkor wolę standardowego krzyżaka - z analoga (bardzo wygodnego, żeby nie było) chyba skorzystam dopiero w innej grze (FIFA 09 leży w pudełku i czeka aż skończę ścigać przestępców i demolować miasto). Przyciskom służącym do zmiany głośności i natężenia jasności ekranu przydałoby się delikatne podświetlenie albowiem podczas grania zupełnie ich nie widać, a czasem trzeba ich użyć - np. kiedy żona zgłasza pretensje, że nie da się oglądać telewizji, względnie kiedy budzimy dzieci za pomocą ścieżki dźwiękowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do samej gry to niestety kilka rzeczy bije w czaszkę. Bardzo. Po pierwsze to zbytnia &quot;arcadowość&quot; - wiadomo, nikt nie wymaga realizmu na poziomie Richard Burns Rally czy nawet ostatnich wydać gier sygnowanych nazwiskiem Colina McRae, ale do diabła dlaczego czołowy dzwon z dowolnym samochodem (nieważne czy to wielka ciężarówka czy mały miejski wózeczek) powoduje tylko NIEZNACZNY spadek prędkości? Ot tak z 230 km/h do 140. I nic, jedziemy dalej pchając dwa razy większego od nas trucka z prędkością ponad stóweczkę na budziku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/images/undercover_psp.jpg&quot; alt=&quot;Need for Speed: Undercover&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Druga sprawa to zdarzają się idiotyczne questy typu: &quot;wyrządź jak największe szkody&quot; - polega na spowodowaniu setek czołówek z nadjeżdżającymi samochodami, taranowaniu wszystkiego co się pojawi na drodze tudzież koszeniu parkometrów i znaków. Wszystko na czas i podliczane w dolarach USA - dramat. Możemy również natknąć się na zadania polegające na zniszczeniu za pomocą własnego samochodu kilku radiowozów dzielnej policji amerykańskiej. Ponownie - taranujemy i spychamy na szczelnie okalające drogi bandy. Brrr.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grę zdecydowanie wznosi na wyżyny świetny soundtrack, do którego - szczerze mówiąc - gra mogłaby być dodatkiem oraz bardzo klimatyczne cut-scenki budujące historię. Wbudowano nawet autorski mediaplayer, za pomocą którego można sobie posłuchać utworów przygrywających podczas gry oraz buszowania po menu. Reszta, niestety taka sobie - co prawda obecny postęp w grze to dopiero 17%, ale chyba już nic mnie nie zaskoczy.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 26 Jun 2009 22:58:16 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/06/26/kilka-wrazen-po-dluzszym-byciu-undercover/</guid><category>Gry</category><category>PSP</category><category>Need for Speed</category><category>Undercover</category></item><item><title>Playstation Portable - szybki rzut oka</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/06/19/playstation-portable-szybki-rzut-oka/</link><description>&lt;p&gt;Dostałem od Szanownej Małżonki na urodziny (które notabene będę miał dopiero za miesiąc) Sony PSP. Małe, błyszczące i grające coś. Fajne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zestawie były trzy gry: Tekken: Dark Resurection, Need For Speed Undercover i FIFA 09 - zestaw zacny, zacząłem od NFS - uwagę zwracają przede wszystkim bardzo fajne cut-scenki. Ale jeszcze wcześniej oczywiście od obmacania menu i ergonomii ;) Na pierwszy rzut poszło WiFi i sieć - konfiguracja banalna, klik - tzn. oczywiście pstryk bo myszy nie ma - i jesteśmy w sieci. &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Netfront&quot;&gt;Przeglądarka&lt;/a&gt; całkiem daje radę, tylko nie wiedzieć czemu zapomniano o polskich krzaczkach - niby drobiazg, ale tu mamy pierwszy minus. Wbudowane Skype również działa, nie ma się do czego przyczepić - rozmowa dzięki obecnemu w serii PSP-3000 mikrofonowi jest wygodna i naturalna, można sobie położyć gdzieś koło siebie konsolkę i nie trzeba się wysilać z celowaniem głosem. Jedynie głośniki mogłyby być nieco bardziej &quot;wyraziste&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;del&gt;Kolejny minus to niestety importowanie plików wideo. Temu, kto wymyślił, żeby PSP zobaczyło plik na karcie pamięci trzeba stworzyć folder o niezwykle intuicyjnej nazwie &quot;MP_ROOT&quot; i potem &quot;100MNV01&quot; należy się solidny kopniak w miejsce, gdzie plecy tracą swą wielce szlachetną nazwę.&lt;/del&gt; Okazało się, że nowszy firmware pozwala łaskawie na utworzenie katalogu VIDEOS.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale gra się bardzo przyjemnie - jestem szczerze zaskoczony jakością ekranu, jest ostro, jasno i wyraźnie, nie widać smużenia - na prezent jak znalazł ;)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 19 Jun 2009 19:59:46 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/06/19/playstation-portable-szybki-rzut-oka/</guid><category>Ogólne</category><category>Sony</category><category>PSP</category><category>Playstation Portable</category></item><item><title>Star Trek Zero</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/05/11/star-trek-zero/</link><description>&lt;p&gt;Co prawda miałem iść już w piątek, ale dzięki splotowi niekorzystnych okoliczności (czyt. braku chętnych na opiekę na Juniorem Jr) wybraliśmy się z Żoną i Juniorem Sr dopiero w niedzielę. Szybka opinia - film jest dziwny, nawet bardzo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klimat wyjątkowo odbiega od wszystkiego, co było do tej pory w &lt;abbr title=&quot;Star Trek&quot;&gt;ST&lt;/abbr&gt;. Czyli jest dobrze, bo jest inaczej, niespodziewanie? Niekoniecznie - plot jest ciekawy (o tym chwilę dalej), nie ma chwili nudy, czego w nadmiernych ilościach dostarczał nam Nemesis, a jest jakoś... dziwnie ;) Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie młodego Spocka (genialny w tej roli Zachary Quinto), żeby nie wspomnieć o JT Kirku, natomiast Scotty, Sulu i w szczególności Chekov (&quot;Łiktor, Łiktor&quot;) spełnili moje oczekiwania. Efekty specjalne to klasa sama w sobie, scenografia też - po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć maszynownię wypełnioną labiryntem rur, wciąż żyjącą dwulitem (nawet w &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Trek:_Enterprise&quot;&gt;Enterprise&lt;/a&gt; jakoś było tam za czysto), natomiast mostek jakiś taki za sterylny...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do scenariusza to nie podobało mi się kilka rzeczy (UWAGA, SPOILERY!!!). Dlaczego ani Ziemia, ani Wolkan nie zostawiają porządnej floty dla obrony planety? Jeden górniczy okręt (no, może nowocześniejszy, bo z przyszłości) załatwia armadę ziemskich i wolkańskich statków bez strat. CAŁA Ziemia z technologią pozwalającą na budowanie statków warp nie może sobie poradzić z zawieszonym na orbicie wiertłem, ale dwóch kadetów ze spadochronami już tak. To mnie nieco zabolało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/startrek.jpg&quot; alt=&quot;Kirk i Spock - źródło IMDB&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując film jest ciekawy i wart obejrzenia, co potwierdzają oceny na &lt;a href=&quot;http://www.imdb.com/title/tt0796366/&quot;&gt;IMDB&lt;/a&gt;. Szkoda tylko, że tak mało bitew ;) Czekam na kilkusezonowy remake &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Trek:_The_Original_Series&quot;&gt;TOS&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 11 May 2009 20:57:46 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/05/11/star-trek-zero/</guid><category>Dom</category><category>Star Trek</category></item><item><title>Najbardziej niesprawiedliwy z niesprawiedliwych</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/05/07/najbardziej-niesprawiedliwy-z-niesprawiedliwych/</link><description>&lt;p&gt;Wczorajszy mecz pomiędzy Barceloną, a Chelsea najjaśniej pokazuje jaki to futbol jest niesprawiedliwy. Można wywieźć doskonały wynik ze stadionu przeciwnika, prowadzić w rewanżu po wymarzonym początku przez cały mecz, a nawet przez całkiem spory kawałek z przewagą jednego zawodnika i... zejść z boiska z opuszczoną głową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Barcelona, która kilka dni temu zagrała przepiękny, cudowny i niepowtarzalny mecz z Realem tym razem trafiła na przeciwnika, który wiedział jak się bronić, na kogo trzeba zwracać szczególną uwagę (przy Messim momentalnie pojawiało się 2-3 graczy Chelsea). Biła głową w mur przez 90 minut w niczym nie przypominając pogromców Wielkiego Realu, a wśród graczy Blues panował niesamowity spokój. Cały dwumecz rozstrzygnęło niedokładne uwolnienie gry przez Essiena i gapiostwo Cecha, który niewiedzieć czemu &quot;dostał&quot; strzał w środek bramki, a sam stał przy prawym słupku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/chelsea-upadek.jpg&quot; alt=&quot;Chelsea - Barcelona. Fot. Kirsty Wigglesworth AP&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodatkowo jeszcze &quot;bohaterem&quot; meczu okazał się norweski sędzia, który nie podyktował ewidentnych dwóch rzutów karnych dla Chelsea (a i trzeci też by mógł być za &quot;nastrzeloną&quot; rękę Pique) oraz zupełnie niesłusznie wyrzucił z boiska Abidala. Myślę, że sędzia zrozumie moje (jako kibica The Blues) postępowanie, kiedy nazwę go złodziejem i szubrawcem ;)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 07 May 2009 16:48:13 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/05/07/najbardziej-niesprawiedliwy-z-niesprawiedliwych/</guid><category>Futbol</category><category>Chelsea</category><category>piłka</category><category>Barcelona</category></item><item><title>Ale tu się zakurzyło</title><link>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/</link><description>&lt;p&gt;Straszliwie... No ale życie kręci się tak szybko, że nie ma nawet kropli wolnego czasu aby coś sensownego napisać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Junior Jr w tym czasie zdążył dwa razy odwiedzić (po tygodniu) &lt;a href=&quot;http://wss.com.pl/&quot;&gt;szpital&lt;/a&gt; - raz z powodu wysokiej gorączki i drgawek (jednorazowy wybryk, od razu po przyjeździe do szpitala zrobiło mu się lepiej), a drugi z powodu jakiejś paskudnej infekcji wirusowej, po której dostał kaszlu i &quot;ciężkiego oddechu&quot;. Ale czego się spodziewać po rodzicach astmatykach?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym w domu po staremu - dzieci pochłaniają czas tak, że nie ma na nic specjalnie czasu. W szczególności na granie. Ostatnia gra, którą kupiłem - Call od Duty: World At War leży w pudełku i czeka na lepsze czasy, kilka etapów już za mną, ale żeby przysiąść i dokończyć jakoś czasu nie ma albowiem lubię relaks taki, polegający na całkowitym wyciszeniu się, a nie nasłuchując czy przypadkiem Młody nie może spać i kwęka coś tam po swojemu, że mu się nie podoba kołderka.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 11 Jan 2009 20:26:34 +0100</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2009/01/11/ale-tu-sie-zakurzylo/</guid><category>Dom</category><category>Gry</category><category>Dzieci</category><category>astma</category><category>szpital</category><category>Call of Duty: World At War</category></item><item><title>Mają ludzie gest...</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/09/06/maja-ludzie-gest/</link><description>&lt;p&gt;Wczoraj wracamy sobie z małżonką, teściem i Juniorem Sr z marketu, no i jak to bywa w piątkowe wieczory - ulice zapchane, na światłach się stoi po kilka zmian. Na którychś z kolei zauważyliśmy przed nami Mercedesa - z dosyć sporym panelem LCD dla znudzonych podróżą pasażerów. Moja żona od razu zawołała Bartka żeby zobaczył jaka to atrakcja - samochód z telewizorem, DVD itp. - istny wyczes. W tej samej chwili tatuś (czyli ofkors ja) dobrze się przypatrzyłem co na tym telewizorze leciało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż leciał sobie, jak gdyby nigdy nic, hardcore XXX. Od razu trzeba było coś wymyślić żeby Bartkowi telewizor się znudził i popatrzył akurat w inną stronę. Pech, że staliśmy ładne parę minut w korku przed światłami... No a teraz powiedzcie co za gamonie tak potrafią sobie jeździć? Gdy nie można wyczekać na dojechanie do domu i obejrzenie ulubionego filmu z serii &quot;It's Huge 43&quot; to chociaż kupcie sobie przyciemniane szyby głupcy.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 06 Sep 2008 20:04:01 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/09/06/maja-ludzie-gest/</guid><category>Dom</category><category>XXX</category><category>traffic</category></item><item><title>Czy to jakaś zaraza?</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/09/03/czy-to-jakas-zaraza/</link><description>&lt;p&gt;Zaglądam na stronę główną Joggera i co widzę pod nagłówkiem &quot;najpopularniejsze&quot;? Ano widzę, jak na załączonym poniżej obrazku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/chrome-ssie.png&quot; alt=&quot;Najpopularniejsze, heh.&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ludzie kochani? Czy naprawdę nie ma o czym pisać tylko o... No wiecie o czym? Widać każdy postawił sobie za punkt honoru wyprodukowanie notki o... Wiadomo, o czym mówię.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 03 Sep 2008 21:59:15 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/09/03/czy-to-jakas-zaraza/</guid><category>Ogólne</category><category>Google</category><category>Chrome</category><category>lemingi</category></item><item><title>Wrzesień, 1st</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/09/01/wrzesien-1st/</link><description>&lt;p&gt;No tak, kiedyś przychodzi ten dzień, kiedy to człowiek udaje się po raz pierwszy do PRAWDZIWEJ szkoły. Dziś Juniorowi sr zdarzył się ten dzień - co prawda bardziej to było spotkanie organizacyjne (sponsorowane przez jeden wielki chaos) niż dzień szkolny, ale kto będzie to później pamiętał? Ważne, że to był pierwszy dzień w PRAWDZIWEJ szkole, żadnym tam przedszkolu dla &quot;dzidziusiów&quot; - wielkiej, dużej i murowanej szkole.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji Bartkowi będzie z pewnością raźniej, albowiem już na początku okazało się, że do tej samej grupy chodzi pół gangsterki i lasek z przedszkola :) Nie będzie więc tragedii - plecak ważący ładnych parę kilo już czeka przy drzwiach na dzień jutrzejszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A u Juniora jr się rośnie - najbardziej widać to przez zęby. Powoli bowiem zbliżamy się do kompletu uzębienia. Z okazji takiej, że zaczęły u niego występować zęby dolne, nauczył się skubaniec tego, czego ja nie cierpię najbardziej na świecie - ZGRZYTANIA ZĘBAMI. Podczas tego niecnego procederu ja po prostu uciekam w najdalszy kąt mieszkania - no nie znoszę tego i już :)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 01 Sep 2008 21:39:35 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/09/01/wrzesien-1st/</guid><category>Dom</category><category>szkoła</category><category>plecak</category><category>zęby</category></item><item><title>Gdzieś w przestrzeni</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/08/17/gdzies-w-przestrzeni/</link><description>&lt;p&gt;No tak, przez całe wakacje ani słowa. A bo czasu nie było :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym międzyczasie Junior Jr zdążył odbyć własne chrzciny, zdążyły mu wyrosnąć dwa pierwsze (ostre) zęby (trzeci w drodze), zdążył nauczyć się biegać (hm, rzekłbym nawet, że zapieprzać) &quot;na czterech&quot; oraz stawać samemu w łóżeczku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Junior starszy dla odmiany dwa zęby stracił w wyniku nieuchronnej akcji wypadania mleczaków i udaje się &quot;już za chwilę&quot; do prawdziwej szkoły - do klasy 0. Zawsze jakiś początek - ja bardzo mile wspominam zerówkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A u mnie? Po staremu, z okazji takiej, że iż ponieważ Junior Jr daje coraz to więcej czasu udało mi się &quot;prawie&quot; ukończyć Gears of War, w którego to posiadanie wszedłem drogą kupna, korzystając z szalonej obniżki w &lt;abbr title=&quot;Media Markt&quot;&gt;MM&lt;/abbr&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aha i najgorsza wiadomość - jutro wracam po urlopie do pracy. Dramat.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 17 Aug 2008 20:57:40 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/08/17/gdzies-w-przestrzeni/</guid><category>Dom</category><category>Gry</category><category>chrzciny</category><category>Gears of War</category><category>szkoła</category><category>zęby</category><category>praca</category><category>urlop</category></item><item><title>Trzy razy po jednym razie</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/22/trzy-razy-po-jednym-razie/</link><description>&lt;p&gt;Junior Jr rośnie, jak na drożdżach, a może i jeszcze szybciej. Z dnia na dzień centymetrów mu przybywa i nie wiadomo kiedy przestał się łotr mieścić w swojej własnej, osobistej wanience i rozpoczął kąpiele w prawdziwej, dorosłej wannie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mleko butelkowe również powoli przestaje smakować i powoli zaczął się przerzucać na bardziej ludzkie jedzenie czyli np. owoce itp. Poniżej możecie obejrzeć prawdziwie drastyczne sceny z tego procederu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/ezvbIDBbmUI&amp;amp;hl=pl&quot;&gt;
&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/ezvbIDBbmUI&amp;amp;hl=pl&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe, małemu znacznie lepiej wychodzi stanie na nóżkach (oczywiście przytrzymywany) niż własno... hmmmm... własnoplecne siadanie - ale to już podobno niedługo ma się poprawić. Bartek z kolei o wiele bardziej lubił brykanie na brzuszku. Aleksandrowi wychodzi to dosyć średnio.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/GUSxMwM7Yiw&amp;amp;hl=pl&quot;&gt;
&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/GUSxMwM7Yiw&amp;amp;hl=pl&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stać łotrzyk woli zdecydowanie bardziej, na co dowód poniżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/xnL9jeXzh1Q&amp;amp;hl=pl&quot;&gt;
&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/xnL9jeXzh1Q&amp;amp;hl=pl&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ogóle to kiedy te dzieci wszystkie rosną, nim się człowiek nie obejrzy, a już zaczynają chodzić, mówić, biegać itp. Teraz tylko czekać, aż Bartek przyjdzie i powie &quot;tato, daj parę PLN, bo na imprezę idę...&quot;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 22 Jun 2008 22:06:15 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/22/trzy-razy-po-jednym-razie/</guid><category>Dom</category><category>dzieci</category><category>rozwój dziecka</category></item><item><title>Skończyłem drania!</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/19/skonczylem-drania/</link><description>&lt;p&gt;Korzystając z tego, że Junior Sr raczył wyjechać do dziadków do Piastowa na przedletnie wakacje udało mi się WRESZCIE ukończyć Ubersoldiera 2. No i może od razu krótkie podsumowanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gra jest długa, co zupełnie nie pasuje do jej niskiej ceny i reklamowanej &quot;budżetowości&quot;, rzekłbym nawet, że za długa. Widać nawet, że w pewnym momencie projektanci chyba na siłę rozbudowywali niektóre wątki, przez co zwiedzimy niemal cały świat. Ale nie ma tego złego, co na by na dobre nie wyszło, Europa, Afryka, Azja - jest co pooglądać, naprawdę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co się podobało? Klimat - zwolennicy alternatywnej wizji Drugiej Wojny Światowej będą w raju, fanatycy sekretnych broni III Rzeszy również. Ja zwróciłem uwagę na świetne rysunki, które zastąpiły, kiepskie (moim zdaniem) cut-scenki z części pierwszej. Miłośnicy kreski rodem z &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitan_%C5%BBbik&quot;&gt;Kapitana Żbika&lt;/a&gt; czy też Podziemnego Frontu będą z pewnością usatysfakcjonowani.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/uber.jpg&quot; rel=&quot;lightbox&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://kozminski.info/blog/pictures/uber_th.jpg&quot; alt=&quot;Ubersoldier - Spotkanie z Tygrysem&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co było &quot;na minus&quot;? Ano chyba dłużyzna, można było spokojnie pominąć kilka etapów i sądzę, że nic by się nie stało. Poza tym zakończenie - nie wiem czy powinienem to pisać, ale zakończenie jest kiepskie. Bardzo. Po eksterminacji hord wrażych wojsk, przebyciu połowy świata gracz oczekuje czegoś więcej niż... No, skończycie to zobaczycie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy polecam? Tak, polecam. Tania, jak barszcz, a potrafi zabawić!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 19 Jun 2008 19:53:32 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/19/skonczylem-drania/</guid><category>Dom</category><category>Gry</category><category>Ubersoldier 2</category><category>IIWW</category></item><item><title>I po ptokach</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/17/i-po-ptokach/</link><description>&lt;p&gt;Podsumowanie naszego &quot;występu&quot; na Euro może być tylko jedno - klapa. Ale czy na pewno zagraliśmy tak słabo, czy może po prostu na miarę swoich możliwości?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Recenzując z pozycji fotelowej każdy z nas jest pewien, że poprowadziłby naszą sborną lepiej, a co najmniej tak samo jak Leo. Trzeźwo natomiast patrząc wydaje mi się, że mimo tego, iż kilku graczy zagrało poniżej swojego poziomu to tragedii nie było. Po prostu wszyscy uważaliśmy, że wyjście z grupy jest w naszym zasięgu - tylko nikt jakoś nie zwrócił uwagi na to, że na tym turnieju nie było słabeuszy! Co innego kilkunastomiesięczne eliminacje, a czym innym jest turniej, na który jadą silne drużyny - i w żadnej z nich nie grają drwale czy dentyści, którzy jako hobby kopią sobie piłeczkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://www.kozminski.info/blog/pictures/artur_boruc.jpg&quot; alt=&quot;Artur Boruc&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zagraliśmy na miarę swoich możliwości czyli po prostu słabo - kiedyś Jan Tomaszewski powiedział, że polska reprezentacja to Krzynówek i dziesięć koszulek. W Austrii i Szwajcarii grał Boruc, Roger, Saganowski i osiem koszulek - to i tak znaczny postęp. Ci, którzy liczyli na wyjście z grupy byli niepoprawnymi optymistami, a wystarczyło trochę szczęścia (bo umiejętności nie przychodzą ot, tak) ponieważ Niemcy są słabi, jak nigdy, Austria to europejski słabeusz, a Chorwaci grali ospale żeby się nie spocić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za dwa lata mundial w RPA.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 17 Jun 2008 20:48:51 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/17/i-po-ptokach/</guid><category>Futbol</category><category>piłka</category><category>Euro 2008</category><category>Jan Tomaszewski</category><category>Artur Boruc</category><category>Marek Saganowski</category><category>Roger Guereirro</category></item><item><title>To i owo</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/14/to-i-owo/</link><description>&lt;p&gt;Dziś miałem trochę więcej czasu wolnego i postanowiłem postawić kropkę nad i - czyli zacząć proces dokańczania Ubersoldiera 2. Od razu rzucił mi się w oczy kilkunastosekundowy proces sprawdzania płyty - czy aby nie jestem podłym złodziejem, który właśnie ukradł grę, szczególnie taką, która kosztuje kilkanaście złotych... Tak, to mnie zawsze denerwowało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oj, a potem... Okazało się, że zakończyłem ostatnio na niełatwym etapie, tak więc pierwsze pół godziny to niemalże ciągłe quickload - brak wprawy dał znać o sobie. I to bardzo. Ubersoldier 2 nie jest grą łatwą, mogę to powiedzieć z całą odpowiedzialnością. Jeśli na początku bossem jest, powiedzmy, ponad dwumetrowy &quot;nadżołnierz&quot; z wielką maszynową giwerą (dodatkowo wypluwającą całkiem często rakiety) oraz superpancerzem to możesz być pewien, że już za kilka poziomów zetrzesz się z kilkoma takimi delikwentami. Co za tym idzie włączenie tej gry po dosyć długiej przerwie może się okazać bolesne...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobra, to sobie pograłem, a tu jeszcze jedna sprawa. Otóż dziwią mnie te ataki na Howarda Webba, taki dziwny patriotyzm się odezwał w Internetach. Co prawda, 999 sędziów na 1000 nie zagwizdałoby takiego karnego, ale Webb podjął taką decyzję. I nie była ona niezgodna z przepisami - nasz zawodnik przytrzymywał Austriaka i to kwalifikowało się na faul, a że faul w polu karnym skutkuje rzutem karnym. No cóż.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nikt, naprawdę nikt (a w każdym razie ja nie widziałem takiego przypadku) nie zdobył się na stwierdzenie, że gdyby nasza sborna strzeliła jedną, a najlepiej ze trzy, bramkę więcej to kontrowersyjny karny w ostatniej minucie doliczonego czasu nie zmieniłby wyniku. Ani nie obniżył naszych szans na wyjście z grupy do czysto matematycznych. Gra w piłkę od zawsze (chyba) polegała na tym, żeby strzelać bramki, a nie liczyć na to, że sędzia będzie pobłażliwy oraz, że nie popełni błędu. Koniec, kropka.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:40:47 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/14/to-i-owo/</guid><category>Futbol</category><category>Gry</category><category>Ubersoldier 2</category><category>Howard Webb</category><category>Euro 2008</category></item><item><title>Apsik</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/11/apsik/</link><description>&lt;p&gt;No i przypętała mi się jakaś wyjątkowo złośliwa odmiana alergii. Od kilku dni z nosa na przemian mi kapie, jak z kranu albo mam zapchany, że aż palić się nie da :) Jak na tą chwilę jest nieco lepiej ponieważ Żona nabyła drogą kupna jakiś specjalny psikacz do nosa, który nieco poprawia sytuację - ale wciąż jakoś mi tak niekomfortowo - eh te choroby cywilizacyjne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem mamy &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_Europy_w_Pi%C5%82ce_No%C5%BCnej_2008&quot;&gt;Euro 2008&lt;/a&gt; - na razie rewelacji jakoś nie zaobserwowałem, włącznie z występem naszych orłów z Niemcami. Co do meczu &quot;o wszystko&quot;, drugim Grunwaldzie itp., to złe przeczucia miałem już wtedy, kiedy zobaczyłem reprezentację Polski wychodzącą z tunelu na murawę. Wyglądali na niepewnych siebie, przestraszonych i przytłamszonych przez nadmiernie rozbudzone oczekiwania kibiców i mediów. Zgodnie z moimi przypuszczeniami kiedy to przez niedzielą niemal każdy samochód był ozdobiony powiewającą flagą, to w poniedziałek żadnej flagi już nie widziałem, tradycyjnie balonik pękł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak na razie, mimo że widać iż zawodnicy biegają, starają się to mecze są jakieś bez wyrazu - schematyczne. Bardzo podoba mi się gra drużyny Portugalii, która gra konsekwentną piłkę, do końca i z polotem, a najlepszym dotąd meczem był pojedynek Holendrów z Włochami. Włosi, paradoksalnie, zagrali bardzo dobry mecz, a polegli różnicą trzech bramek z rewelacyjnie grającą drużyną &quot;pomarańczowych&quot;, w której pierwsze skrzypce grali &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Wesley_Sneijder&quot;&gt;Wesley Sneijder&lt;/a&gt; i &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Edwin_van_der_Sar&quot;&gt;Edwin van der Sar&lt;/a&gt; - więcej takich spotkań!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejna sprawa to transmisja wspomnianego Euro w &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/High_Definition&quot;&gt;HD&lt;/a&gt;, jako że od pewnego czasu jestem posiadaczem nowego pudła zwanego telewizorem to grzechem byłoby nie oglądanie takiego wydarzenia w porządnej jakości. Krótko i zwięźle - jeśli ktoś będzie Wam usiłował wmówić, że HDTV to bajer, a różnicy i tak nie widać to spokojnie możecie się roześmiać i popukać się w czoło. Różnica jest kolosalna, a najlepszym przykładem może być opinia mojej żony, która stwierdziła, że obraz &quot;jakiś taki lepszy&quot;, a jeśli kobieta potrafi zwrócić na to uwagę to coś w tym musi być. W szczególności, że kiedy przechodziliśmy ze zwykłej kablówki na &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/DVB-C&quot;&gt;DVB-C&lt;/a&gt; to &quot;różnicy nie było żadnej&quot; :)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 11 Jun 2008 21:14:52 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/11/apsik/</guid><category>Dom</category><category>Futbol</category><category>Euro 2008</category><category>Wesley Sneijder</category><category>Edwin van der Sar</category><category>HDTV</category><category>DVB-C</category></item><item><title>W cieniu Euro</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/08/w-cieniu-euro/</link><description>&lt;p&gt;Żyję, żyję. Tylko czasu jak zwykle brakuje. Co prawda Junior Jr drze się już coraz mniej, ale do stanu normalności jeszcze troszeczkę brakuje. Oczywiście na granie czasu nie ma, tak jak to bywało ostatnio - więc Ubersoldier 2 leży od kilku miesięcy nieskończony. Trzeba się jednak będzie za niego zabrać, bo od czasu, kiedy na granie nie mam nawet pół godziny zdążyło się pojawić na półkach w sklepie kilka gier, które chciałbym obmacać - a i jakoś mi przyszła chęć na powtórzenie sobie całej serii Call of Duty. No i trzeba pamiętać o październiku, kiedy to ma się ukazać RA3, o którym pisałem poprzednio.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skąd brać czas?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 08 Jun 2008 16:26:32 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/08/w-cieniu-euro/</guid><category>Dom</category><category>Gry</category><category>Ubersoldier</category><category>Call of Duty</category><category>Red Alert 3</category></item></channel></rss>